Kwietniowe płocie i 50 centymetrowe klenie z rzeki Pasłęki 12.04.2015

W dniu 12 kwietnia 2015 roku nasza drużyna nie wzięła udziału w...

pełnym składzie w zawodach o puchar Burmistrza miasta Braniewa. Jak wspomniano w artykule wcześniej zawody wygrał nasz kolega z drużyny Mirosław.

Kolega Mirosław po wygranych zawodach miał jeszcze więcej motywacji do wędkowania niż reszta drużyny i po namowie postanowiliśmy ruszyć w pełnym składzie w poszukiwaniu pięknych rzecznych płoci. Przypomnę tylko, że kolega Mirosław zdobył dziś swój pierwszy puchar :) Gratulacje od samego trenera.

Niestety dwóch z naszej drużyny nie wystąpiło w zawodach spławikowych (z uwagi na obowiązki), natomiast jak tylko znaleźliśmy czas, wybraliśmy się całą trójką.

Każdy ustalił taktykę na dzisiejsze wędkowanie i rozszedł się w swoją stronę. Wybraliśmy odcinek rzeki Pasłęki, gdzie nurt jest wyraźny. Głębokość łowiska nie przekraczała 2,5 metra.

Mieszanka na dziś:

Chris:

  • 4 kg gliny
  • 1 kg spożywki płociowej
  • melasa
  • zapachy

Zestaw: Główna 0,14 mm, przypon 0,10 mm, haczyk: 16

Paweł

  • 2 kg gliny
  • mieszanka zanęty MVDE z Platinum płoć - łącznie 0,5 kg
  • konopie prażone

Mirek:

  • mieszanka zanęt B. Bruda z Platinum - 1 kg
  • 2 kg gliny

Przynęty: pinki kolorowe, ciasto, chleb, kukurydza

Zdecydowanie ważne było podanie zanęty oraz technika prowadzenia zestawu.

Trening zakończony pięknymi okazami kleni oraz płoci z wynikiem:

  1. Chris - 8,71 kg
  2. Paweł - 2,54 kg
  3. Mirosław - 0.90 kg

Jak widać na załączonych zdjęciach taktyka obrana przez Krzysztofa mówi sama za siebie. Ryby były od początku do samego końca. Właśnie o to w tym chodzi, żeby łowić ryby przez cały okres wędkowania, a wynik przyjdzie sam.

Nie wspomnę o lanej niedzieli hehe. Zachciało się ratować przykrywkę do wiadra, w rezultacie skończyło się zanurzeniem Krzysztofa do kolan.

Takie wędkowanie daje najwięcej zabawy, gdy łowi się wielkie okazy bez przysłowiowego akordu. Spokojne wędkowanie towarzyszy właśnie większym okazom, które nie biorą tak intensywnie jak drobnica, trzeba je wyczekać i sprowokować.

Tego dnia udało mi się wyjąć praktycznie wszystkie okazy (bez strat), prócz okazałego szczupaka, który jako przyłów pokusił się na piękną płoć, lecz po 10 minutowej walce wypuścił rybę :(

Całość połowu określam jako jeden z najlepszych wyników Krzysztofa na tym odcinku rzeki :)

 

 

Pozdrawiamy z nad rzeki Pasłęki :) PR

 

Piękny widok na koniec wędkowania (galeria zdjęć)

 

Na koniec jak zawsze ryby wracają do wody C&R

djembed

 

Tekst: Krzysztof

Zdjęcia: Paweł, Mirosław

 

© Rybomaniacy 2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Search

Free Joomla! templates by Engine Templates | Documentation